Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 9/2017

Stopnieją zapasy ziarna


W tym sezonie zapowiadają się mniejsze zbiory zbóż na świecie, ale bilans będzie komfortowy ze względu na ogromne zapasy początkowe ziarna przekraczające 0,5 mld ton.

Przebieg tegorocznych żniw różnił się w poszczególnych regionach naszego kraju. Najszybciej, bo do ok. 15 sierpnia uporali się ze zbiorami zbóż rolnicy z południowej oraz południowo-wschodniej Polski. W północnych województwach, gdzie występowały intensywne opady deszczu, nieskoszone łany można było zobaczyć jeszcze 23 sierpnia.

Plony nie zawiodły

Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż, który prowadzi gospodarstwo w powiecie człuchowskim (woj. pomorskie) oceniał wówczas, że większość gospodarstw w tym rejonie miała na polach jeszcze 50 proc. zbóż. – Należy do nich moje gospodarstwo, przez ostatnią dobę spadło tu 100 litrów wody na metr kwadratowy. W sierpniu do tej pory mieliśmy tylko cztery słoneczne dni – ubolewał. - Na Żuławach sytuacja jest nieco lepsza, ale tam żniwa także nie są jeszcze zakończone. Na polach widać pszenicę ozimą, jęczmień, żyto, a miejscami, tam gdzie nie można wjechać, nawet rzepak – relacjonował Mładanowicz. – 15-20 procent nieskoszonych zbóż widziałem także w północnej części Wielkopolski. Prezes KFPZ zaznacza, że w jego rejonie żniwa zaczęły się znacznie później niż rok temu. - Po raz pierwszy wyjechałem kombajnem ósmego sierpnia, a w zeszłym roku 16 lipca. Wcześniej nie mogłem, ponieważ żyto hybrydowe, które uprawiam było niedojrzałe – wyjaśnia. – Na opóźnienia wpłynęła tegoroczna chłodna i deszczowa wiosna, a także mokry koniec lipca. Z tych powodów później niż przed rokiem żniwa zaczynali także rolnicy z innych rejonów kraju. Wyjątkiem była południowo-wschodnia część Polski, która od czerwca borykała się z niedoborem opadów.

Według Mładanowicza, do 23 sierpnia żniwa miało za sobą 70-80 proc. gospodarstw w kraju i w większości z nich zboża plonowały na zadowalającym poziomie, minimalnie wyższym niż rok temu. Potwierdzają to wstępne szacunki Głównego Urzędu Statystycznego z końca lipca, które wskazują, że średnie plony zbóż podstawowych z mieszankami zbożowymi (ozime i jare), były w tym roku o 3 proc. wyższe niż rok temu i wyniosły 3,9 t/ha. Zbiory tych zbóż GUS ocenia na 27,5 mln t, o 2,1 mln t (8 proc.) więcej w porównaniu z ub.r. Zdaniem urzędu, o 7 proc. wzrosły zbiory pszenicy ozimej (do 9,6 mln t), o 27 proc. żyta (do 2,7 mln t), o 49 proc. jęczmienia ozimego (do 0,9 mln t), o 55 proc. mieszanek zbóż ozimych (do 0,3 mln t), o 8 proc. owsa (do 1,5 mln t), o 3 proc. jęczmienia jarego (do 2,9 mln t) oraz o 26 proc. mieszanek zbóż jarych (do 2,8 mln t). Zmalały za to o 0,2 proc. zbiory pszenżyta ozimego (do 4,5 mln t), o ok. 8 proc. pszenicy jarej (do 1,7 mln t) i o 16 proc. pszenżyta jarego (do 0,5 mln t).

Jak zaznacza prezes KFPZ, spośród parametrów jakościowych ewidentnie zawiodło w tym roku białko w pszenicy. - Najlepsze partie ziarna zawierają go od 11,5 do 12,5 procent, podczas gdy rok temu przynajmniej o 2-3 procent więcej – mówi. - Pozostałe parametry utrzymują się na przyzwoitym poziomie. W innych zbożach także nie można narzekać na jakość, choć trzeba pamiętać, że dziesiątki tysięcy hektarów zbóż w województwie zachodniopomorskim, pomorskim, warmińsko-mazurskim oraz w północnej części Wielkopolski pozostaje jeszcze nieskoszona. One będą nadawały się tylko na pasze, wiele z nich już porasta. Jak szacuje Mładanowicz, w końcu sierpnia na polach mogło pozostawać jeszcze 1-1,5 mln t zbóż.

Ceny w górę

Ceny zbóż podczas tegorocznych żniw spadły w porównaniu do poprzedzających ten okres miesięcy, ale były wyższe niż rok temu. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, 20 sierpnia zakłady przetwórcze za pszenicę konsumpcyjną płaciły średnio 638 zł netto/t, o 3,6 proc. więcej niż przed rokiem, natomiast za pszenicę paszową 645 zł/t, o 6,5 proc. więcej. Żyto konsumpcyjne kosztowało przeciętnie 541 zł/t, o 11,2 proc. więcej niż rok temu, a paszowe 507 zł/t, o 8,1 proc. więcej. Cena jęczmienia konsumpcyjnego była na poziomie 541 zł/t, o 10,2 proc. wyższym w porównaniu z ub.r., natomiast jęczmienia paszowego osiągnęła 570 zł/t (wzrost o 10,7 proc.). Za owies konsumpcyjny płacono średnio 507 zł/t, o 2 proc. więcej niż rok temu, a za owies paszowy 478 zł/t, o 3,7 proc. więcej. Natomiast pszenżyto paszowe kosztowało przeciętnie 566 zł/t, o 9,7 proc. więcej niż przed rokiem.

Cały tekst można przeczytać we wrześniowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Alicja Siuda
Fot. Tytus Żmijewski



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone