Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 10/2017

Mają misję


Gospodarstwo Rolno – Hodowlane Żydowo (w Wielkopolsce) dzierżawi od Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa 4,5 tys. ha, z tego 4,3 tys. ha to grunty orne. Od siedmiu lat ziemię uprawia się tu w systemie bezorkowym – ze względu na mniejsze koszty i oszczędność czasu.

Przed 1994 r. było to Państwowe Gospodarstwo Rolne składające się z zakładów rolnych w Jelitowie, Malczewie i Żydowie. W 1994 r. PGR został przekształcony w strategiczną spółkę Skarbu Państwa. W 2009 r. przyłączono do niej Stado Ogierów Gniezno, a w 2012 r. gospodarstwo rolne w Czerniejewie. Teraz spółka prowadzi produkcję roślinną oraz chów i hodowlę zwierząt.

Jak wydłużyć życie krowy?

Głównym kierunkiem produkcji jest bydło mleczne i mleko. Zwierzęta rasy holsztyńsko-fryzyjskiej – 2400 sztuk bydła, w tym 918 krów mlecznych – utrzymywane są na trzech fermach: w Zakładzie Rolnym Żydowo (787 sztuk bydła, w tym 492 krowy mleczne oraz byczki do trzech miesięcy i jałówki do 10 miesięcy), w Zakładzie Rolnym Jelitowo, Ferma Bydła Żółcz (623 sztuki bydła, z czego 426 krów mlecznych, byczki do trzech miesięcy i jałówki do 10 miesięcy) oraz Zakładzie Rolnym Malczewo, Ferma Bydła Grotkowo (tu utrzymywane są jałówki powyżej 10 miesiąca życia, jałówki cielne oraz byczki powyżej trzeciego miesiąca życia, które są opasane, a następnie sprzedawane jako młode bydło opasowe).

Celem prac hodowlanych prowadzonych w spółce jest postęp genetyczny w zakresie mleczności i cech funkcjonalnych (zdrowie, płodność), zapewniających wydłużenie użytkowania krów w stadzie. Hodowla prowadzona jest w oparciu o nowoczesne metody: indywidualne kojarzenia komputerowe, genomową ocenę wartości hodowlanej i embriotransfer. Program pozyskiwania i przenoszenia zarodków rozpoczął się w 2003 r. 12 lat później spółka otworzyła własne laboratorium na Fermie Bydła w Grotkowie oraz zespół do przenoszenia zarodków. Od jałówek z najwyższą oszacowaną wartością hodowlaną pozyskiwane są zarodki w celu uzyskania jak najlepszego materiału żeńskiego i męskiego.

- Średnio w roku poddajemy ocenie wartości hodowlanej około 200 samic. W tym roku zbadaliśmy już 197 zwierząt. Badanie wartości genomowej przeprowadzane jest za pośrednictwem Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, a byki wykorzystywane przy embriotransferze wybieramy z pracownikami Wielkopolskiego Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Tulcach oraz PFHBiPM – wyjaśnia Katarzyna Darul, główny hodowca w Żydowie. - Co roku płukaniu poddajemy około 20 jałówek. Pozyskane od nich zarodki oceniane są w laboratorium spółki i w zależności od zapotrzebowania przenoszone do tak zwanych biorczyń lub zamrażane. Dzięki wysokiej wartości genetycznej zwierząt gospodarstwo w Żydowie udostępnia stado spółkom inseminacyjnym do wyboru sztuk na matki buhajów. Mamy obecnie 43 matki buhajów uznane przez spółki unasienniania. Do tej pory WCHiRZ sprzedaliśmy 42 buhajki hodowlane. Sprzedajemy również byczki hodowlane do krycia naturalnego oraz jałówki cielne indywidualnym rolnikom.

Transplantacja zarodków połączona z genomowym szacowaniem wartości hodowlanej zwierząt pozwala spółce przyspieszyć postęp hodowlany.

System zarządzania stadem

Cielęta do czwartego tygodnia życia przebywają w indywidualnych budkach typu igloo z polietylenu, umieszczonych w przewiewnych wiatach, tak zwanych „wioskach cielęcych”. Starsze przenoszone są do zbiorczych drewnianych budek.

Obory w gospodarstwie są wolnostanowiskowe. Legowiska w części obór pokrywa piasek, a w części słoma. Na fermie w Żółczu jest hala udojowa typu tandem (2 x 6), a w Żydowie karuzela na 22 krowy. Średnia wydajność krów w Żydowie sięga 10,5 tys. l mleka. – Bydło h-f jest zaprogramowane na wysoką produkcję mleka, jednak aby ją uzyskać musimy stworzyć krowom odpowiednie warunki bytowe oraz dostarczyć pasze najwyższej jakości – mówi Katarzyna Darul. – Tak więc już nie szukamy byków, które w znaczny sposób będą zwiększały produkcję mleka. Patrzymy na inne parametry między innymi zdrowotność, długowieczność.

Każda ferma ma swój paszowóz, pasze w postaci TMR-u zadawane są dwa razy dziennie. Dawka dla grupy najbardziej wydajnych krów mlecznych (50 kg mleka dziennie) o wadze 700 kg to: kiszonka z kukurydzy (22 kg), kiszonka z lucerny (9 kg), pasza treściwa (8 kg), poekstrakcyjna śruta sojowa 46-procentowa (3,5 kg), wysłodki prasowane świeże i kiszone (5 kg), młóto kiszone (6 kg), słoma jęczmienna (1,5 kg), siano łąkowe (0,5 kg), ziarno kukurydzy (6 kg) oraz melasa Drink Tofi (1,5 kg).

- Okres międzywycieleniowy wynosi u nas 410 dni, dążymy jednak do tego, żeby jeszcze bardziej go skrócić i uzyskiwać od krowy jedno cielę rocznie – zapowiada Katarzyna Darul. W Żydowie krowy przeżywają średnio 2,7 laktacji. – Chcemy zmniejszyć brakowanie i dlatego od stycznia przyszłego roku nie tylko – jak dotychczas – będziemy monitorować aktywność ruchową krów, ale też częstotliwość podchodzenia do stołu paszowego, czas pobierania paszy, leżenia, przeżuwania – planuje główny hodowca. – Zmienimy czujniki i program komputerowy do zarządzania stadem. Dzięki temu dużo wcześniej będziemy odbierać sygnały, że coś złego dzieje się z krową. System, na którym obecnie pracujemy pozwala nam tylko stwierdzić, że krowa daje mniej mleka, natomiast nowy system już dzień, dwa wcześniej pokaże, że zwierzę na przykład pobiera mniej paszy. Nowe systemy tworzą alerty przy spadku pobrania paszy, przeżuwania, zmniejszenia aktywności ruchowej czy wydłużenia odpoczynku. Dzięki temu będziemy w stanie wykryć chorobę, która dopiero się zaczyna i jej zapobiec, a nie tylko leczyć. Chodzi tu na przykład o przemieszczenie trawieńca, które co prawda jest operacyjne, ale wyleczalność nie jest imponująca. Również o drobne kulawizny, które z czasem się rozwijają i są na początku trudne do wykrycia wzrokowego.

Jagnięta jadą do Włoch

Chów i hodowla bydła mlecznego to niejedyna produkcja zwierzęca w gospodarstwie. – W owczarni w Grotkowie mamy 308 owiec, w tym 180 matek – mówi Katarzyna Darul.

Prowadzimy tam program kierowany przez profesora Romana Niżnikowskiego z SGGW, którego celem jest stado zarodowe wolne genetycznie od trzęsawki. Poza tym, zdaniem profesora, mamy największe i najlepsze stado owiec mięsnej rasy Berrichon du Cher w Polsce. Trudno byłoby się go pozbyć. Rocznie sprzedajemy 10 tryczków do hodowli oraz jagnięta na mięso, głównie na eksport do Włoch – wyjaśnia Mirosław Pruszkowski, członek zarządu spółki.

- W tym roku sprzedaliśmy około 60 jagniąt o średniej wadze 25 kilogramów – dodaje prezes Dariusz Szymczak.

Cały tekst przeczytasz w październikowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Małgorzata Felińska
Fot. Tytus Żmijewski



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone