Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy ogrodzenie na naszej wschodniej granicy pomoże w zwalczaniu ASF?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Artykuł z numeru: 2/2018

Ziarno, osadka, kolba czyli CCM lub LKS

Ekonomiczne zagospodarowanie wilgotnego ziarna kukurydzy polega na jego zakiszeniu (zamiast wysuszeniu) lub sporządzeniu kiszonki z CCM bądź LKS.

Ziarno kukurydzy o wilgotności powyżej 30 proc. musi być dosuszone, co zwiększa koszty jego pozyskania i cenę nawet o jedną trzecią. Można tego uniknąć zakiszając na cele paszowe nie tylko samo ziarno, ale także CCM (ang. corn-cob-mix, mieszanina ziarna i osadek) lub LKS (niem. Lieschkolbenschrot, śruta z kolb nieodkoszulkowanych).

Podstawową różnicą w składzie chemicznym obu surowców jest zawartość w nich włókna surowego. W mieszaninie CCM jest go 3-4 proc., natomiast w śrucie LKS ‒ 8-10-14 proc. Samo ziarno zawiera ok. 2 proc. włókna surowego. Ten składnik sprawia, że CCM jest najbardziej wskazana w żywieniu świń, mniej do tego nadaje się LKS, natomiast bydło może spożywać zarówno CCM, jak i LKS. W polskiej literaturze specjalistycznej można też spotkać podział następujący: CCM I (samo ziarno lub z niewielkim udziałem osadek), CCM II (ziarno wraz osadką bez liści okrywowych – kolba odkoszulkowana), CCM III (cała kolba z liśćmi okrywowymi ‒ kolba nieodkoszulkowana).

Kiszenie

Wyżej wymienione surowce zebrane w fazie dojrzałości woskowej (samo ziarno w fazie „czarnej plamki”) są doskonałym materiałem kiszonkarskim i pozwalają na uzyskanie kiszonek o bardzo dobrej jakości pokarmowej, odżywczej i higienicznej. Jakość pokarmowa to skład chemiczny i zawartość składników pokarmowych takich jak sucha masa, białko ogólne, tłuszcz surowy, włókno surowe, włókno neutralno-detergentowe (NDF), włókno kwaśno-detergentowe (ADF), cukry, skrobia, wapń, fosfor, potas, magnez, cynk, miedź, jod, selen. Jakość odżywcza to wartość wypełnieniowa pasz, zawartość składników strawnych w tym zawartość energii strawnej, ilość białka ogólnego i aminokwasów trawionych w jelicie cienkim. Przez jakość higieniczną należy rozumieć liczebność patogenów, zwłaszcza chorobotwórczych bakterii z rodzaju Salmonella i Listeria, obecność mikotoksyn pleśniowych i substancji niedozwolonych, np. dioksyn.

Przed zakiszeniem surowce muszą być rozdrobnione, gdyż wówczas enzymy przewodu pokarmowego, zwłaszcza trawiące skrobię, mają do niej łatwy dostęp. Złe rozdrobnienie sprawia, że nawet ponad 80 proc. niestrawionego ziarna może znaleźć się w kale, co jest ewidentną stratą składników pokarmowych.

Jednym z lepszych sposobów konserwowania ziarna, CCM lub LKS jest ich zakiszanie w rękawach foliowych. Zastosowanie zgniatacza ziarna podczas zbioru sprawi, że prawie całe ziarno będzie „uszkodzone”, co ułatwi wykorzystanie węglowodanów przez bakterie mlekowe do produkcji kwasu mlekowego. Żaden z wyżej wymienionych surowców nie wymaga stosowania dodatków kiszonkarskich w celu wspomożenia procesu fermentacji. Jednak ze względu na to, że duża część węglowodanów nie ulegnie rozkładowi do kwasu mlekowego, lecz pozostanie w kiszonce, stanowią one doskonałą pożywkę dla drożdży i pleśni podczas wybierania i skarmiania kiszonki. Aby zapobiec ewentualnemu psuciu się kiszonek na skutek działania tych mikroorganizmów, można je przygotowywać z dodatkami zapobiegającymi temu zjawisku. Mogą to być związki chemiczne (np. kwas propionowy) lub preparaty biologiczne. Najlepiej wybierać te z nich, które producent oferuje jako środki zabezpieczające przed psuciem się kiszonek. Niekiedy można znaleźć informację, że preparat zapobiega wtórnej fermentacji. Oczywiście z reguły nie chodzi o wtórną fermentację zachodzącą podczas kiszenia, którą wywołują bakterie Clostridium, a właśnie o psucie kiszonek przez drożdże i pleśnie, którym do życia potrzebny jest tlen (powietrze). Ich rozwojowi zapobiega np. kwas propionowy.

CCM i LKS dla świń

Dobre walory smakowe zapewnia wieprzowinie 1-1,5 proc. tłuszczu śródmięśniowego w najważniejszych wyrębach. Tusza świńska jest wykorzystywana do pozyskania mięsa kulinarnego oraz w przetwórstwie mięsnym. Wyroby trwałe wymagają mięsa zawierającego tłuszcz dobrej jakości. Zwłaszcza słonina powinna być twarda i odporna na jełczenie.

Jeżeli tkanka mięśniowa jest poprzerastana tłuszczem zawierającym dużo kwasów linolowego i linolenowego (kwasów wielonienasyconych), tłuszcz jest miękki i łatwo jełczeje. Udział tych kwasów w mięsie zależy od ich obecności w skarmianych paszach. Zawartość kwasów linolowego i linolenowego w paszach znajduje także odzwierciedlenie w składzie słoniny grzbietowej. Jednak ich koncentracja zależy także od wielkości otłuszczenia i grubości słoniny. U świń w typie tłuszczowym następuje „na nowo” synteza tych kwasów, dlatego mięso takich ras zawiera ich więcej niż świń typu mięsnego.

W badaniach niemieckich dowiedziono, że w 1 kg paszy powietrznie suchej zawierającej 88 proc. suchej masy ilość obu kwasów nie powinna przekraczać 18-21 g. W Szwajcarii zaleca się, aby udział tych kwasów w paszach nie przekraczał 12 g/kg, co pozwala na uzyskanie ziarnistej słoniny nadającej się do przerobu. Tymczasem w CCM zawartość tych kwasów jest 2-3-krotnie większa niż w poekstrakcyjnej śrucie sojowej czy w ziarnie zbóż.

Według zaleceń niemieckich tuczniki w trakcie tuczu od masy ciała 35 do 115 kg mogą spożyć od 150 do 240 kg CCM bez ujemnego wpływu na trwałość mięsa i tłuszczu. W dawce udział tej paszy może wynosić maksymalnie 50-70 proc. Jednak trzeba spełnić jeden warunek ˗ nie skarmiać innych pasz bogatych w tłuszcz, zwłaszcza w oleje (tłuszcze roślinne). Ilość podawanych dodatkowo np. nasion rzepaku zawierających 40 proc. tłuszczu surowego nie powinna przekraczać 3-4 proc. Niektórzy żywieniowcy podają, że w ostatniej fazie tuczu udział CCM (także kiszonego ziarna kukurydzy) nie powinien przekraczać 20 proc. ilości pobieranej paszy.

Z badań wynika, że stosowanie zalecanych ilości CCM w tuczu świń nie pogarsza jakości tłuszczu i mięsa.

W żywieniu świń dotychczas rzadko zwracano uwagę na pojemność buforową pasz. Terminem tym określa się możliwość wiązania kwasów przez paszę. Zjawisko to jest niekorzystne zwłaszcza przy odsadzaniu prosiąt, przy zmianie paszy, przy przemieszczaniu zwierząt do innego budynku i dla zwierząt o wysokiej wydajności, np. o dużych przyrostach dziennych. Pojemność buforową określa się w miliekwiwalentach (meq, mEq). W paszach powinna ona wynosić poniżej 700 meq/kg, co zapewnia właściwe obniżone zakwaszenie paszy w żołądku, sprzyjając poprawie trawienia białka ogólnego, tworzy barierę antypatogenną i powoduje zmniejszenie liczby biegunek. Jednym z działań zaradczych jest zmniejszenie w paszy ilości białka ogólnego i popiołu surowego (związków mineralnych) oraz stosowanie dodatku kwasów, które są konserwantami, a jednocześnie nieantybiotykowymi stymulatorami wzrostu (NSW).

Cały tekst można przeczytać w lutowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

dr hab. Piotr Dorszewski
Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy
Fot. Tytus Żmijewski



Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone