Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy Pani/Pana gospodarstwo spełnia wymogi Dyrektywy azotanowej?
 
Tak
Nie
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 4/2018

Ochrona kukurydzy przed omacnicą prosowianką


Z uwagi na powszechne już występowanie w całej Polsce i na wyrządzane szkody, omacnica prosowianka wymaga bezpośredniego zwalczania na coraz większej liczbie plantacji. Jedną z możliwości ograniczania jej populacji jest metoda biologiczna, która idealnie wpisuje się w koncepcję integrowanej ochrony roślin.

Mimo iż metoda biologiczna była dostępna dla plantatorów przez wiele lat, tylko nieliczni ją stosowali, głównie z uwagi na wysokie koszty i ręczny sposób aplikacji biopreparatów. Obecnie koszty są dużo niższe, ponieważ na rynku pojawiły się konkurujące ze sobą firmy, a możliwości aplikacji jest więcej, co pozwala chronić zarówno kilkudziesięcioarowe plantacje, jak i te wielkoobszarowe, liczące setki czy tysiące hektarów.

Jedna lub dwie introdukcje

Metoda biologiczna skierowana jest wyłącznie do zwalczania jaj omacnicy prosowianki. Polega na wykładaniu biopreparatów zawierających żywe larwy oraz poczwarki kruszynka (Trichogramma spp.). Jest to niewielka błonkówka, osiągająca zaledwie 0,4-1,2 mm długości, która pasożytuje jaja wielu owadów, w tym omacnicy prosowianki, rolnic, piętnówek i słonecznicy orężówki. Na świecie występuje ok. 650 gatunków kruszynka, w Polsce stosuje się dwa: Trichogramma brassicae oraz Trichogramma evanescens. Warto wiedzieć, że makrofagi nie wymagają w Polsce rejestracji.

Biologiczną walkę z omacnicą prosowianką rozpoczyna się z chwilą wykrycia nalotu pierwszych motyli omacnicy prosowianki, np. z wykorzystaniem pułapek świetlnych, ewentualnie feromonowych, bądź w momencie znalezienia pierwszych jaj. W zależności od zaleceń producenta wykonuje się jedną lub dwie introdukcje kruszynka (w rejonach dużego nasilenia występowania omacnicy dwa wyłożenia to konieczność). Pierwszą należy wykonać natychmiast po pojawieniu się pierwszych jaj szkodnika na roślinach, co przypada pod koniec drugiej oraz w trzeciej dekadzie czerwca (na południu kraju i częściowo w pasie środkowym) lub pod koniec czerwca i w pierwszych dniach lipca (w rejonach środkowych i północnych). Drugą introdukcję trzeba przeprowadzić 7-10 dni później. Gdy do monitorowania omacnicy prosowianki stosuje się pułapki świetlne lub mniej precyzyjne feromonowe, to pierwsze wyłożenie biopreparatu wykonuje się zwykle 5-10 dni po stwierdzeniu pierwszego motyla w pułapce, a drugie 7-10 dni po pierwszym. Istnieje także możliwość zakupu biopreparatu wraz z kompleksową usługą jego zastosowania i oceny skuteczności.

Zmasowany atak na jaja

Po kilku godzinach od wyłożenia preparatu (najpóźniej po 1-2 dniach) zaczynają z niego stopniowo wylatywać pierwsze błonkówki kruszynka. Moment wylotu entomofaga i intensywność tego procesu zależy głównie od temperatury. Dzięki temu, że wewnątrz nośnika kruszynek jest na różnym etapie rozwoju, wyloty błonkówek nie są natychmiastowe, lecz rozłożone w czasie. Jest to celowe działanie producentów biopreparatów, ponieważ zapewnia, że wraz z intensyfikacją nalotu motyli omacnicy prosowianki na plantacje i narastającą liczbą składanych jaj, sukcesywnie zwiększa się liczba wylatujących kruszynków. Jest to bardzo ważne z praktycznego punktu widzenia, ponieważ błonkówki zasiedlają tylko świeżo złożone jaja omacnicy, a omijają te, w których rozpoczął się rozwój embrionów gąsienic.

Z chwilą, gdy błonkówki znajdą na roślinach świeże jaja omacnicy, składają do ich wnętrza od jednego do kilkunastu swoich jaj. Bardzo szybko wylęgają się z nich beznogie larwy, które zaczynają wyjadać treść jaja żywiciela. To powoduje natychmiastowe przerwanie rozwoju embrionów gąsienic. Wizualną oznaką, że kruszynek aktywnie działa w łanie jest stopniowa zmiana zabarwienia złóż jaj omacnicy z białej, przez żółtą, brązową aż do czarnej. Po osiągnięciu dojrzałości larwy kruszynka przepoczwarczają się w miejscu żerowania, po czym z poczwarek wychodzą dorosłe błonkówki. Wygryzają one dziurkę w zamarłym jaju omacnicy i wylatują na zewnątrz (w większej liczebności niż została wprowadzona przez rolnika na pole – jest to tzw. samoreprodukcja biopreparatu). W niedługim czasie po wylocie błonkówki stają się gotowe do zasiedlania kolejnych złóż jaj i cały proces się powtarza. W optymalnych warunkach pogodowych cykl rozwojowy kruszynka (od złożenia jaja do wylotu błonkówki nowego pokolenia) zamyka się w 15-20 dniach. Tych cykli może być kilka w sezonie wegetacyjnym, co zależy od długości składania jaj przez omacnicę prosowiankę, a więc dostępności pożywienia dla larw kruszynka.

Wyjdą, nie wyjdą?

Wielu rolników często zadaje pytanie, czy jest pewność, że cokolwiek wylatuje z wyłożonych biopreparatów. Można to bez problemu sprawdzić prostą metodą – do wnętrza przeźroczystego pojemnika (np. słoika) z perforowanym wieczkiem bądź przykrytego bardzo gęstą gazą (aby malutka błonkówka przez nią nie wyleciała) należy wrzucić kulkę, zawieszkę, bądź pół łyżeczki sypkiej wersji biopreparatu i całość postawić w ciepłym, ale nie nasłonecznionym miejscu. Gazę trzeba systematycznie zraszać wodą lub umieścić we wnętrzu wilgotną watę, aby utrzymać wilgotność na poziomie 60-70 proc. Jeżeli z biopreparatu zaczną wychodzić drobniutkie owady, to wszystko jest w porządku. Obserwację należy prowadzić przez co najmniej siedem dni, aby większość kruszynków się przepoczwarczyła. Gdy okaże się, że kruszynek nie wylatuje, bądź też błonkówek jest bardzo mało, to powód do niepokoju i poinformowania producenta/dystrybutora o zaobserwowanym zjawisku. Warto takie pojemniki jako dowody przetrzymać do końca wegetacji kukurydzy.

Cały tekst można przeczytać w kwietniowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Tekst i fot. dr hab. Paweł K. Bereś, prof. nadzw.
Instytut Ochrony Roślin – PIB
Terenowa Stacja Doświadczalna w Rzeszowie



Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat