Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy Twoje gospodarstwo poniosło straty z powodu suszy?
 
Tak, powyżej 70 proc.
Tak, poniżej 70 proc.
Nie


Artykuł z numeru: 8/2018

Minister ma plan dla wsi


Zwiększenie zwrotu akcyzy za olej napędowy, utworzenie Narodowego Holdingu Spożywczego, rozszerzenie sprzedaży bezpośredniej i handlu detalicznego, wsparcie dla rolników z terenów górskich, a także odbudowa żyzności gleb – to główne punkty Planu dla wsi, który w lipcu przedstawił minister rolnictwa Jan K. Ardanowski.

- Tworząc Plan dla wsi brałem pod uwagę postulaty zgłaszane przez rolników. Nadal jestem otwarty na konkretne propozycje rozwiązań dla poszczególnych branż, ponieważ plan będzie wymagał uzupełnienia – zapowiedział minister Ardanowski. Podkreślił jednak, że dokument opiera się na trzech filarach: ochronie, wsparciu i rozwoju rolnictwa.

Filar ochrony będzie dotyczył pomocy w trakcie wystąpienia klęsk żywiołowych, np. suszy; filar wsparcia działałby m.in. w przypadku nadurodzaju, niskich cen za płody rolne; filar rozwoju to wprowadzenie do produkcji rolnej nowoczesnej technologii.

Miliard na dopłaty

Zdaniem ministra, podstawowym kosztem prowadzenia produkcji rolniczej są wydatki na paliwo. Dotychczas zwrot akcyzy przysługiwał do 86 l na ha. Wartość ta wzrośnie do 100 l/ha. - Po raz pierwszy wprowadzimy też dodatkowe dopłaty dla producentów bydła, którzy zużywają znacznie więcej paliwa niż inni rolnicy, choćby do transportu kiszonki czy odchodów. W ich przypadku zwrotem akcyzy zostanie objęte dodatkowe 30 litrów na każdą DJP – wyjaśniał Ardanowski. - Jest już przygotowana odpowiednia ustawa. Zmiany wejdą w życie w przyszłym roku – zapowiedział.

Rocznie dodatkowy zwrot akcyzy dla hodowców bydła będzie kosztował budżet państwa 320 mln zł, a w sumie od przyszłego roku na dopłaty do paliwa rolniczego przeznaczono 1,18 mld zł. - To duży wydatek, ale musi być przez państwo poniesiony, ponieważ koszty prowadzenia gospodarstw rolnych zaczynają bardzo rosnąć – argumentował minister. Stawka zwrotu akcyzy nie zostanie zmieniona i nadal wynosić będzie 1 zł/l.

Ardanowski zapowiedział też, że choć nie zostało to ujęte w planie, wystąpi do dużych operatorów na rynku paliwowym, zwłaszcza do Orlenu, z prośbą o stworzenie specjalnych programów skierowanych do rolników, które będą uwzględniały upusty na indywidualny lub grupowy zakup paliwa.

Udziały w rękach rolników

Jednym z priorytetów resortu rolnictwa będzie zachęcanie gospodarzy do współpracy. - Czy to nazwiemy grupą producencką, czy spółdzielnią, nie ma znaczenia. Ważne, żeby producenci, zwłaszcza żywności szybko psującej się, a więc głównie owoców i warzyw, byli zorganizowani. Ich pozycja na rynku będzie mocniejsza, będą też mogli lepiej regulować podaż pod popyt – tłumaczył minister, zaznaczając, że jeśli gospodarze nie zaczną ze sobą współpracować, problem niskich cen skupu płodów rolnych będzie powtarzał się co rok. - A państwo nie jest od gaszenia takich pożarów. Ceny regulowało za komuny. To było, minęło i nie wróci. Nie mamy też możliwości, by ingerować w import w ramach Unii Europejskiej, ani renacjonalizować sprywatyzowane za bezcen firmy – podkreślał.

Resort rolnictwa chce natomiast utworzyć Narodowy Holding Spożywczy, w którego skład będzie wchodziła Krajowa Spółka Cukrowa, Elewarr, rynki hurtowe i kilka innych spółek strategicznych Skarbu Państwa. Tworzeniem holdingu i późniejszą współpracą z nim zajmie się Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. - Holding ma mieć możliwość stymulowania w każdej branży także firm prywatnych – wyjaśniał Jan K. Ardanowski. Chodzi o to, by wpływał na ceny m.in. poprzez prowadzenie własnego skupu. - Oczywiście, to nie będzie tak, że stworzymy rynek skupu państwowego – zapowiedział minister. - Złodziejska prywatyzacja w latach 90. pozbawiła rolników możliwości jakiegokolwiek wpływu na sytuację rynkową. Nie ma powrotu do komunizmu, ale zarówno państwo, jak i gospodarze muszą mieć coś do powiedzenia – przekonywał. W nowo tworzonych firmach lub takich, które będą kupowane od przedsiębiorców chcących wycofać się z Polski, rolnicy będą mieli udziały. - Nie chodzi o to, by wprowadzać ich do zakładów przetwórczych tylko organizacyjnie, ale też kapitałowo. Gospodarze mają być ich współwłaścicielami – podkreślał Ardanowski.

Zapowiedział też kontrole Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w przedsiębiorstwach przetwarzających owoce, które mają zweryfikować jakość sprowadzanych z zagranicy produktów. Z informacji przekazywanych przez rolników wynika bowiem, że produkty gorszej jakości, a nawet popsute mieszane są z naszymi i finalnie wchodzą na rynek jako polskie. Ardanowski dodał również, że w najbliższym czasie wprowadzona zostanie ustawa, która zaostrzy znakowanie żywności. Ma ona zapobiec przepakowywaniu lub podszywaniu się produktów zagranicznych pod polskie. Ponadto minister finansów zarządził kontrole, które ustalą, czy firmy zajmujące się handlem z rolnikami spełniają wszystkie wymagania skarbowo-finansowe.

Nie zapłacą podatku

- Naszym oczkiem w głowie jest rolniczy handel detaliczny – przyznał minister Ardanowski. Plan dla wsi zakłada zwiększenie możliwości sprzedaży detalicznej płodów rolnych na lokalnych rynkach, w sklepach, restauracjach, stołówkach, gospodarstwach agroturystycznych, a nawet na stacjach benzynowych. - Tak się dzieje w Austrii, Francji, a nam do tej pory mówiono, że jest to niemożliwe – przypominał minister. Dodał, że w 2011 r. PSL zakazało sprzedaży rolniczych produktów detalicznych np. na targowiskach, a na niepokornych nakładało grzywny.

- Nie jestem w stanie zrobić tego od ręki, ale chciałbym, żeby w niedalekiej przyszłości szpitale, szkoły czy wojsko miały w pierwszej kolejności dostęp do polskich produktów, pochodzących od naszych rolników – podkreślał.

By wspomóc sprzedaż bezpośrednią i rolniczy handel detaliczny rząd PiS wprowadził już wcześniej zmiany – zwiększył kwotę przychodu wolną od podatku do 20 tys. zł. Teraz zapowiada podwyższenie tego progu do 40 tys. zł, a powyżej tej kwoty nałożenie minimalnego 2-procentowego podatku.

Promocja to nie wycieczki

Ministerstwo rolnictwa stawia też na żywność wysokiej jakości, która ma być polskim znakiem rozpoznawczym. Ardanowski wyjaśniał, że dotarcie do konsumentów z bardzo dobrej jakości produktami będzie odbywało się nie tylko poprzez skoncentrowaną produkcję, ale także „promocję nastawioną na cele promocyjne, a nie wycieczki po świecie”. Minister zapowiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba, zmieni składy zarządów funduszy promocji. - One gospodarują pieniędzmi rolników, muszą więc starać się pobudzić rynek na produkty pochodzące z polskiego rolnictwa – podkreślał.

Resort wraca też do koncepcji z 2007 r., która zakładała powołanie radców rolnych w ambasadach. - W ministerstwie przerost administracyjny jest niesamowity, dlatego z oszczędności kadrowych wygospodaruję etaty dla radców. W kluczowych z naszego punktu widzenia krajach przypilnują interesów polskich firm. Nie tylko tych wielkich, które mają potężne działy promocji i marketingu, ale też mniejszych, zainteresowanych eksportem. Zostało to już uzgodnione z ambasadorami – zapewnił Ardanowski.

***

Premier Mateusz Morawiecki i minister rolnictwa Jan K. Ardanowski ogłosili Plan dla wsi po raz pierwszy 18 lipca, w stodole gospodarstwa Anny i Jacka Szarszewskich w Głogowie k. Torunia. Na otwarte spotkanie z rolnikami przyjechało ok. 300 gospodarzy. Mimo zachęt ministra rolnictwa, nikt nie zadawał pytań, ani nie dyskutował o rządowym planie. Rolnicy wręczyli natomiast premierowi i ministrowi bukiety kwiatów i inne prezenty, m.in. laleczki w strojach ludowych.

Założenia Planu dla wsi premier i minister rolnictwa przedstawili też 19 lipca na konferencji prasowej w Warszawie.

Cały tekst można przeczytać w sierpniowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny” 

Kamila Perkowska, (Fem)
Fot. Jarosław Pruss



Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat