Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy uważasz, że ustawa "odorowa" powinna wejść w życie?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania
Tak, ale w innym kształcie


Artykuł z numeru: 8/2019

Na szali położono przemysł i rolnictwo


Po prawie 20 latach od rozpoczęcia negocjacji, 28 czerwca Unia Europejska oraz kraje Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj) zawarły polityczne porozumienie dotyczące umowy handlowej między obydwoma regionami. Niestety, rolnictwo nie jest mocną stroną tego porozumienia.

Negocjacje umowy z Mercosur rozpoczęły się w 2000 r. i na przestrzeni minionych lat przechodziły różne fazy. Ostatnie wznowienie rozmów nastąpiło w maju 2016 r. i od tego momentu nabrały one bardziej zdecydowanego tempa, zwłaszcza pod koniec kadencji Parlamentu Europejskiego. Bowiem decyzja o zawarciu porozumienia nastąpiła ok. miesiąc po wyborach do PE, ale jeszcze przed zaprzysiężeniem nowych europosłów (2 lipca) oraz na cztery miesiące przed upływem obecnej kadencji Komisji Europejskiej, która dobiega końca 31 października.

Zyska przemysł

W komunikatach na swojej stronie internetowej komisja wskazuje przede wszystkim na korzyści płynące z porozumienia. Podkreśla, że umowa zniesie cła na 91 proc. towarów eksportowanych przez UE do krajów Mercosur, w tym te najwyższe, nałożone na produkty i towary przemysłowe. Mowa o samochodach, dla których obecne cła wynoszą 35 proc., częściach samochodowych (14-18 proc.), maszynach (14-20 proc.), chemikaliach (do 18 proc.), ubraniach (do 35 proc.), farmaceutykach (do 14 proc.), skórzanych butach (do 35 proc.) oraz o tekstyliach, dla których cła również mogą sięgać 35 proc.

Porozumienie ma stopniowo eliminować także niektóre cła nałożone na unijne produkty żywnościowe i napoje, takie jak: wino (obecne cło to 27 proc.), czekolada (20 proc.), whiskey i inne wyroby alkoholowe (20-35 proc.), napoje bezalkoholowe (20-35 proc.), ciastka (16-18 proc.) oraz brzoskwinie w puszcze (55 proc.). Stopniowa obniżka ceł (z 18-28 proc.) do zerowej stawki będzie dotyczyła również unijnych produktów mleczarskich. Ustanowiono jednak dla nich kontyngenty. Dla unijnych serów – 30 tys. t, dla mleka w proszku – 10 tys. t, a dla produktów mlecznych dla niemowląt 5 tys. t.

Zniesienie wspomnianych ceł ma sprawić, że unijne firmy rocznie będą mogły zaoszczędzić 4 mld euro, co pozwoli zwiększyć ich konkurencyjność na południowoamerykańskim rynku. Ewidentnie widać jednak, że zyska głównie przemysł, a nie rolnictwo, zwłaszcza że UE eksportuje do krajów Mercosur przede wszystkim maszyny (28 proc.), samochody (13,3 proc.) oraz chemikalia i produkty farmaceutyczne (23,6 proc.).

Jeśli chodzi o sektor rolno-spożywczy, to oprócz zniesienia ceł na wybrane produkty, kraje Mercosur zobowiązały się także do wprowadzenia prawnych gwarancji chroniących unijne produkty i napoje (357) z oznaczeniami geograficznymi (GIs), przed podrabianiem. Na liście znalazły się m.in. tyrolski boczek z Austrii, ser Herve z Belgii, monachijskie piwo z Niemiec, szynka prosciutto di Parma z Włoch, ser S. Jorge z Portugalii, wino Tokaji z Węgier, hiszpańska szynka Jabugo czy Polska Wódka.

Unijni eksporterzy z sektora rolno-spożywczego mają czerpać korzyści z szybszych, prostszych i bardziej przewidywalnych procedur w handlu, a także z bardziej przejrzystych zasad przeprowadzania audytów. Poza tym umowa będzie dopuszczała tzw. zasadę regionalizacji, czyli możliwość eksportu towarów ze stref nieobjętych chorobą.

Limitowany import

Nie to jednak interesuje najbardziej polskich rolników, ale ustalenia dotyczące produktów, których Mercosur jest znaczącym producentem, a które mogą stanowić konkurencję dla naszej produkcji. Chodzi o wołowinę, drób, cukier oraz etanol. Już teraz Mercosur eksportuje do UE głównie produkty rolne, a mięso i produkty zwierzęce mają ponad 6-procentowy udział w tym eksporcie. Tymczasem umowa handlowa ma wyeliminować cła importowe na 92 proc. produktów eksportowanych stamtąd do UE.

Zdaje się jednak, że KE nie widzi w tym większego problemu. Podkreśla, że kieruje się interesem rolników, czego wyrazem ma być ustanowienie kontyngentów na najbardziej wrażliwe produkty rolne importowane z Mercosur przez Unię.

Jeśli chodzi o wołowinę, to jak informuje KE, do tej pory UE sprowadzała z krajów Mercosur ok. 200 tys. t części wołowych rocznie, z czego ponad 1/4 przy wysokich stawkach celnych (40-45 proc.). Umowa z Mercosur ma pozwolić na import 99 tys. t wołowiny (55 proc. świeżej i 45 proc. mrożonej), dla której stawka celna wyniesie początkowo 7,5 proc., a po wejściu w życie stawki kwotowej w ramach kontyngentów WTO „Hilton” będzie całkowicie zniesiona. Porozumienie wskazuje też na stopniowe dochodzenie do przyznanej w ramach kontyngentu ilości 99 tys. t przez pięć lat od momentu wejścia w życie umowy.

Tyle samo czasu ma trwać dochodzenie do ustalonej kwoty importu drobiu, która ma wynieść 180 tys. t rocznie i będzie całkowicie pozbawiona cła. Obecnie każdego roku UE importuje 800 tys. t drobiu, z czego ponad połowa pochodzi z krajów Mercosur. Natomiast eksportuje 1,6 mln t tego mięsa. Komisja ocenia, że dodatkowy bezcłowy import w wysokości 180 tys. t nie powinien zagrozić unijnemu rynkowi, zważywszy na prognozowany przyrost konsumpcji drobiu w długim okresie (1,2 proc. rocznie).

Ustalono, że Brazylia w ramach przyznanej już wcześniej przez Światową Organizację Handlu (WTO) kwoty, otrzyma pozwolenie na bezcłowy eksport do UE 180 tys. t cukru rafinowanego. Nową, bezcłową kwotę w wysokości 10 tys. t cukru otrzyma za to Paragwaj. Unia zezwoli też na bezcłowy import 45 tys. t miodu z Mercosur, przy czym obniżanie stawki celnej będzie postępować stopniowo przez pięć lat, licząc od momentu wejścia umowy w życie.

Unia ma zezwolić ponadto na bezcłowy import 450 tys. t etanolu do wykorzystania przez przemysł chemiczny. Dla wszystkich pozostałych zastosowań zostanie otwarta dodatkowa kwota w wysokości 200 tys. t, ze stawką celną odpowiadającą 1/3 obecnego wysokiego cła (nawet do 19 euro/hl). Zarówno jedna, jak i druga kwota mają być stopniowo wdrażane przez pięć lat. Wskazując na powyższe uzgodnienia, KE zapewnia, że standardy dotyczące bezpieczeństwa żywności oraz zdrowia zwierząt i roślin nie ulegną zmianom. Wszystkie produkty sprowadzane do UE będą musiały spełniać unijne normy jakościowe. Porozumienie ma także wzmocnić współpracę między Wspólnotą a poszczególnymi rządami państw należących do Mercosur w zakresie bezpieczeństwa żywności, w tym przyspieszyć przepływ informacji na temat potencjalnych ryzyk.

Cały tekst można przeczytać w sierpniowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”

Alicja Siuda
Fot. Jarosław Pruss



Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat