Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy odczułeś/odczułaś już wpływ epidemii na działanie Twojego gospodarstwa?
 
Tak
Nie
Trudno powiedzieć


Artykuł z numeru: 3/2020

Szkodniki rzepaku


Cieplejsze dni to nie tylko sygnał do startu wegetacji, ale też początek aktywności szkodników, które przezimowały na plantacjach lub w ich pobliżu. Są one szczególnie niebezpieczne, ponieważ atakują rośliny we wczesnych fazach rozwoju.

Termin i nasilenie ich pojawu będzie uzależniony przede wszystkim od warunków pogodowych, głównie temperatury, dlatego już od wczesnej wiosny należy monitorować plantację.

Aktualne warunki agroklimatyczne powodują, że rośliny rzepaku ozimego są nadmiernie wyrośnięte, co może wpłynąć na ewentualne wymarznięcie, nawet podczas niedużych mrozów. Jeśli nie będzie dużych spadków temperatury w lutym to już w marcu należy spodziewać się nalotu pierwszych chrząszczy chowaczy brukwiaczka i czterozębnego. Dlatego trzeba wtedy wystawić żółte naczynia z płynem zimowym, który nie zamarznie podczas przymrozków i pozwoli na odłów szkodników.

Chowacze łodygowe

Jako pierwsze na plantacjach rzepaku ozimego pojawią się chowacze łodygowe, które zimują jako dorosłe chrząszcze.

Na południu kraju bardzo wczesną wiosną (nawet już pod koniec lutego) może pojawić się chowacz granatek – masowo przy wzroście temperatury do ok. 12 st. C mierzonej przy powierzchni gruntu. Samice granatka składają jaja u nasady roślin, a młode larwy wgryzają się do pędów i szyjki korzeniowej. Uszkodzone pędy i ogonki liściowe łamią się, a szyjka korzeniowa najczęściej gnije w wyniku wtórnego porażenia przez sprawców chorób.

Najgroźniejszy z chowaczy łodygowych w rzepaku ozimym jest chowacz brukwiaczek, uszkadzający rzepak głównie w zachodnich rejonach kraju. Przeważnie pojawia się gdy temperatura gleby wynosi 5-7 st. C, natomiast masowo nalatuje gdy temperatura powietrza wzrasta do 10-12 st. C. Samice brukwiaczka składają jaja w młodych łodygach, często u podstawy stożka wzrostu. Larwy żerują wewnątrz łodygi przez ok. 40 dni, powodując zahamowanie wzrostu rośliny. Charakterystycznym objawem jest wygięcie łodygi w kształcie litery S, a w miejscu wygięcia – pęknięcie z objawami zgnilizny.

Zwykle kilka dni po brukwiaczku pojawia się chowacz czterozębny – w zależności od warunków pogodowych najczęściej na przełomie marca i kwietnia, choć okres jego nalotów może być rozciągnięty w czasie. Chowacz czterozębny występuje na terenie całej Polski, lecz największe straty powoduje w zachodnich rejonach kraju. Samice składają jaja w nerwach głównych lub ogonkach liściowych, a larwy żerują początkowo w nerwach głównych, z czasem przemieszczając się wewnątrz łodygi w kierunku korzenia. Liście uszkodzonych roślin żółkną i więdną, natomiast łodyga rośnie cały czas prosto, w odróżnieniu od uszkodzenia przez larwę chowacza brukwiaczka. Jednak wydrążony przez larwę chodnik osłabia roślinę, która często łamie się i jest wtórnie porażana przez sprawców chorób.

Słodyszek rzepakowy

Chrząszcze słodyszka rzepakowego po przezimowaniu, gdy temperatura powietrza wzrośnie do ok. 9 st. C przelatują na żółto kwitnące kwiaty, głównie wierzbę. Przy wzroście temperatury do ok. 15 st. C chrząszcze przelatują na plantacje rzepaku. Nalot słodyszka zależy przede wszystkim od warunków pogodowych, dlatego wczesna wiosna może zwiastować większe zagrożenie plantacji rzepaku ozimego przez tego szkodnika. Termin nalotów jest różny w latach i może trwać do kilkunastu tygodni. Największe straty powodują chrząszcze w okresie rozwoju pąków kwiatowych (larwy także żerują w pąkach, ale nie powodują istotnych strat). Rzepak kwitnący jest mniej narażony na obniżkę plonu, ponieważ jako roślina o dużej zdolności regeneracji potrafi w korzystnych warunkach kompensować powstałe straty. Słodyszek rzepakowy występuje na terenie całego kraju, jednak najwięcej uszkodzeń powoduje w rejonach południowych.

Pamiętajcie o monitoringu

W okresie wiosennej wegetacji presję szkodników zredukują zbilansowane nawożenie oraz ograniczanie zachwaszczenia. Z kolei decyzja o chemicznym zwalczaniu szkodników musi opierać się na rzeczywistym zagrożeniu plantacji. Dlatego istotną rolę pełni systematyczny monitoring uprawy w celu ustalenia momentu pojawu danego szkodnika i przekroczenia przez niego progu szkodliwości. Progi szkodliwości dla chowaczy łodygowych są następujące: chowacz brukwiaczek – 10 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu trzech dni lub 2-4 chrząszcze na 25 roślinach; chowacz czterozębny – 20 chrząszczy w żółtym naczyniu w ciągu trzech dni lub sześć chrząszczy na 25 roślinach. Próg szkodliwości dla słodyszka rzepakowego wynosi w fazie zwartego kwiatostanu (BBCH 50-52) 1-2 chrząszcze na roślinie, a w fazie luźnego kwiatostanu (BBCH 55-59) 3-5 chrząszczy na roślinie. Skuteczność chemicznego zwalczania szkodników zależy przede wszystkim od właściwego terminu zabiegu, zastosowanego insektycydu oraz optymalnej temperatury jego działania. W celu ograniczenia powstawania odporności u lokalnych populacji szkodników (szczególnie słodyszka rzepakowego), insektycydy należy w miarę możliwości stosować przemiennie. 

Cały tekst można przeczytać w marcowym numerze miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny”
 
Tekst i fot. dr inż. Przemysław Strażyński,
prof. dr hab. Marek Mrówczyński
IOR–PIB w Poznaniu


Komentarze
Dodaj komentarz
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat