Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Aktualności

Święto Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim

2017-08-18

Święto Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim

Z 25 koni wystawionych 13 sierpnia na 48. aukcji Pride of Poland w Stadninie Koni w Janowie Podlaskim (Lubelskie) tylko sześć znalazło nabywców. Sprzedano je za łączną kwotę 410 tys. euro. Tyle w poprzednich latach płacono za niektóre pojedyncze klacze. 

Porażka, niewypał, kompletna klapa, okropny wynik, gorzej być nie może – to komentarze uczestników Święta Konia Arabskiego, zorganizowanego przez państwowe stadniny w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce oraz Agencję Nieruchomości Rolnych i Międzynarodowe Targi Poznańskie.

- Te konie nie byłyby konkurencyjne w krajach Zatoki Perskiej, nie są dobrej jakości – mówił stacji TVN o wystawionych na aukcję klaczach miłośnik koni ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

- Impreza rangi światowej została sprowadzona do poziomu powiatowego targu – skomentował w money.pl Marek Sawicki, były minister rolnictwa. 

Efekt błędów

„Tegoroczna impreza zamiast mieć zasięg światowy, na co w pełni zasługuje i czego się tzw. świat koński spodziewał, ograniczyła się do jedynie lokalnego wydarzenia” – napisał w liście otwartym Marek Trela, prezes SK w Janowie Podlaskim w latach 2000-16. „Moim zdaniem było w ofercie aukcyjnej kilka prawdziwych perełek, które zasługiwały na wysokie ceny. Coś jednak zawiodło. Może było to przygotowanie kondycyjne i pielęgnacja koni? Dziwiło mnie bardzo, że schodziły niesprzedane konie słabej jakości, mimo osiągnięcia w licytacji kilkunastu, czy nawet ponad 20-30 tys. euro, co było ceną aż nadto odpowiednią”.

Marek Trela podejrzewa, że niepowodzenie aukcji to także efekt błędów popełnionych przez odpowiedzialnych za promocję, którzy reklamowali imprezę w jednym tylko branżowym piśmie zagranicznym słabymi zdjęciami naszych koni. Brak było łatwo dostępnych informacji, brak kontaktu z organizatorem Pride of Poland. „Arogancja, buta, rażąca ignorancja w ocenie rynku, brak profesjonalizmu w ocenie wartości koni, a co najgorsze, lekceważenie klientów, odczuwalne przez nich mimo różnic językowych, dały efekt oglądany w niedzielę” – napisał były prezes stadniny.

Także były prezes SK w Michałowie Jerzy Białobok ocenił, że tegoroczna aukcja była najgorsza z dotychczasowych. – Jestem załamany, to katastrofa – stwierdził. Tym większa, że w tym roku stadnina w Janowie Podlaskim obchodzi 200-lecie działalności. 

Dobrze już było

Zadowolony jest tylko prezes SK w Janowie Podlaskim prof. Sławomir Pietrzak. – Nie martwi nas to, że sprzedanych zostało tak mało koni – mówił dziennikarzom z uśmiechem. – Pozostałe kupiono w zupełnie dobrych cenach. Oferta koni wystawionych na aukcję była dobra, więc kiedy licytowało kilku kupców ceny były wyższe. Gdy zainteresowany był jeden kupiec, próbował na nas wymusić niską cenę. A my sobie nie możemy pozwolić na to, żeby takie konie sprzedawać za 10 tysięcy euro.

Prezes Pietrzak tłumaczył też dziennikarzom, że konkurencja na tym rynku jest duża, bo koni arabskich i aukcji jest coraz więcej, a poza tym na poprzednich aukcjach w Janowie Podlaskim też „nie zawsze było różowo”.

Cały tekst będzie można przeczytać we wrześniowym numerze miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny"

Małgorzata Felińska

Fot. ANR


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone