Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy uważasz, że w Polsce powinien obowiązywać zakaz hodowli zwierząt futerkowych i zakaz uboju rytualnego (poza potrzebami krajowych wspólnot religijnych)?
 
Tak
Nie
Nie mam zdania


Aktualności

XXVI Ogólnopolski Konkurs Rolnik – Farmer Roku

2020-02-08

 XXVI Ogólnopolski Konkurs Rolnik – Farmer Roku
– Dziś jest nasz dzień, czyli wielkie święto polskiego rolnictwa – powtarzali zgodnym chórem finaliści i laureaci XXVI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Rolnik – Farmer Roku, którzy 7 lutego uczestniczyli w uroczystej gali w Warszawie. Ich radość przenikała się jednak z niepokojem o przyszłość.

Najlepsi z najlepszych otrzymali statuetki – Złote Jabłka, które są nie tylko symbolem sukcesu w rolniczym biznesie, ale również ukoronowaniem wieloletniej pracy, dyplomy i nagrody od sponsorów.

W jaki sposób udało się wyłonić laureatów w siedmiu kategoriach? W zeszłym roku, na podstawie nadesłanych materiałów kapituła konkursowa, którą tworzą przedstawiciele Stowarzyszenia „Polski Klub Rolnik – Farmer Roku”, uczelni rolniczych, ministerstwa rolnictwa, Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz niezależni eksperci, wyłoniła grupę finalistów (wpłynęło 236 zgłoszeń kandydatów do tytułu Rolnik – Farmer Roku). Później przedstawiciele kapituły wizytowali ich gospodarstwa. Podstawowym kryterium oceny kandydatów w poszczególnych kategoriach była efektywność gospodarowania mierzona wydajnością i uzyskiwanymi plonami. Premiowane były osiągnięcia wynikające z nowoczesnego gospodarowania. Wśród laureatów znaleźli się nie tylko właściciele dużych gospodarstw towarowych, ale również tych mniejszych, którzy mogą pochwalić się wyjątkowo dobrymi wynikami swojej pracy. 

Lista laureatów

Laureatami XXVI edycji Ogólnopolskiego Konkursu Rolnik – Farmer Roku zostali:

w kategorii: gospodarstwa rodzinne – produkcja roślinna:

Ludmiła i Michał Sznajderowie (Karnice, woj. dolnośląskie). Rolnicy prowadzą rodzinne gospodarstwo o powierzchni 62 ha i od trzech pokoleń zajmują się uprawą warzyw i produkcją kiszonek. Uprawiają głównie ogórki, kapustę i buraki oraz warzywa pomocnicze: koper, czosnek i marchew. Kiszenie odbywa się według 100-letniej tradycji regionu Dolnej Baryczy, a proces kiszenia jest powolny i w pełni naturalny. Ukiszone warzywa są pakowane w słoiczki, a wyciskany sok z warzyw butelkowany. Produkty sprzedają w małych opakowaniach pod własną marką i logo głównie do sklepów ze zdrową żywnością, najlepszych restauracji i barów, a także do szkół i przedszkoli. Prowadzą również sprzedaż internetową. Realizują strategię budowy marki produktów zdrowych i wysokiej jakości. Starają się obniżać koszty produkcji, stąd ważne jest bieżące zarządzanie Cash flow. Gospodarze otrzymali liczne nagrody i certyfikaty, stale się rozwijają, a inwestycje realizują głównie z własnych środków. Sami też prowadzą szkolenia, demonstracje oraz warsztaty edukacyjne z zakresu kiszenia warzyw. Organizują tzw. dni otwarte, na które zapraszają grupy studyjne i lokalne grupy działania. Współpracują z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu, Politechniką Łódzką, z wieloma szkołami i instytucjami.

w kategorii gospodarstwa rodzinne – hodowla bydła:

Mieczysława i Jan Tylkowie (Tokarnia, woj. podkarpackie). Rolnicy z dużymi sukcesami prowadzą hodowlę bydła simentalskiego. 30 krów utrzymywanych jest w oborze uwięziowej, jednak w sezonie pastwiskowym dużą część dnia spędzają na pastwiskach. Jałówki hodowlane i buhajki opasowe utrzymywane są w systemie wolnostanowiskowym. Simentale państwa Tylków były wielokrotnie nagradzane i zdobywały tytuły czempionów wystaw zwierząt hodowlanych. Łąki i pastwiska zajmują 80 ha w 115-hektarowym gospodarstwie, na pozostałym areale rolnicy uprawiają zboża i kukurydzę z przeznaczeniem na pasze. W produkcji roślinnej stosują tradycyjne technologie uprawy, a zmodernizowany z wykorzystaniem środków unijnych park maszynowy ułatwia im wykonywanie zabiegów agrotechnicznych. W gospodarstwie organizowane są praktyki dla uczniów i studentów oraz szkolenia dla hodowców bydła. W 2016 r. gospodarstwo gościło uczestników XXI Światowego Kongresu Bydła Simentalskiego

w kategorii gospodarstwa rodzinne – hodowla trzody chlewnej:

Marzena i Łukasz Kierasowie (Komorów, woj. świętokrzyskie). Państwo Kieras prowadzą wielokierunkowe gospodarstwo, w którym łączą uprawę zbóż, kapusty pekińskiej i truskawek z hodowlą trzody chlewnej, prowadzeniem własnej masarni i świadczeniem usług rolniczych. Truskawki wczesne uprawiają w namiotach foliowych na włókninie, natomiast truskawki gruntowe na ściółce ze słomy. Nawożenie oparte jest na nawożeniu organicznym przed założeniem plantacji. W uprawie kapusty pekińskiej stosują własne rozsady, które wysadzają w drugiej dekadzie sierpnia na ok. 2 ha, po zbiorze jęczmienia jarego. Kapustę zbierają w październiku, przed przymrozkami. Chwasty zwalczają mechanicznie – nie stosują herbicydów. Stado podstawowe trzody liczy 60 loch, a wyhodowane w gospodarstwie tuczniki o masie 120 kg kierowane są do własnego zakładu przetwórstwa mięsnego. W masarni produkcja ma charakter tradycyjny, a wszystkie wyroby wytwarzają w dużym stopniu ręcznie, bez nastrzykiwania i masowania. Podstawą jest produkcja wysokiej jakości wyrobów wędzonych, uzyskiwanych z wędzenia na gorąco naturalnym dymem.

w kategorii gospodarstwa o alternatywnych źródłach dochodu:

Anna i Jan Kępowie, Barbara i Paweł Kępowie (Ligota Wielka, woj. dolnośląskie). Rolnicy przejęli po rodzicach 60 ha, dzisiaj prowadzą rodzinne gospodarstwo o powierzchni 204 ha. Dominującym kierunkiem produkcji jest uprawa zbóż, roślin okopowych, rzepaku oraz warzyw. Stosują odpowiedni płodozmian, poplony zimowe, nawozy organiczne, mikroorganizmy glebowe, uprawę pasową, a także innowacyjną technologię kodowania gleby. Nawożenie jest ultrazlokalizowane, a uprawy są na bieżąco monitorowane. Państwo Kępowie stworzyli system do pełnej optymalizacji gospodarstwa – Agridata. System ten zmniejsza koszty zużycia paliwa, precyzyjnego siania i nawożenia. Gospodarstwo jest bardzo dobrze wyposażone w maszyny i urządzenia. Właściciele prowadzoną też działalność pozarolniczą: handel nawozami, usługi transportowe i polowe (siew i zbiór buraków cukrowych, zbóż oraz kukurydzy, a także uprawa pasowa). Rolnicy współpracują z Uniwersytetem Przyrodniczym we Wrocławiu w zakresie optymalizacji kosztów produkcji i wpływu poplonów na porowatość gleby, z Sudzucker Polska w zakresie optymalizacji kosztów w uprawie buraka cukrowego. Organizują szkolenia dla studentów i rolników, nagrywają też filmy edukacyjne na Yotube.

w kategorii ogrodnictwo:

Agnieszka i Ernest Kaźmierczakowie (Warszówka, woj. wielkopolskie). Rolnicy gospodarują na 55 ha, w tym 14 ha zajmują nowoczesne wysokie obiekty szklarniowe. Uprawiają trudną do prowadzenia odmianę pomidora Tomimaru Muchoo F1, należącą do grupy malinowych. Rośliny rosną w wiszących rynnach uprawowych na podłożu z wełny kamiennej. Jest to podłoże sterylne, łatwo utrzymujące optymalne warunki wodno-powietrzne. Dokarmianie roślin odbywa się poprzez fertygację sterowaną komputerowo. W szklarniach zastosowano w pełni skomputeryzowany system klimatu, kurtyn energooszczędnych, nawadniania i zamgławiania, sortowania owoców, przemieszczania wózków transportowych itp. Szkodniki zwalczane są metodą biologiczną przez owady pożyteczne. W gospodarstwie znajduje się pięć magazynów – komór chłodniczych, a także nowoczesna linia do sortowania i pakowania pomidorów. Transport do odbiorców odbywa się własnymi samochodami. Odbiorcami pomidorów są sieci supermarketów w kraju, a w Wielkiej Brytanii, Grecji, Niemczech i na Białorusi. Gospodarstwo posiada wdrożony standard GLOBAL G.A.P., GLOBAL G.A.P GRAPS, certyfikat HACCP, a także ISO 22000. W gospodarstwie panuje wzorowy ład i porządek, a estetykę podkreśla pięknie utrzymana zieleń. Państwo Kaźmierczakowie są otwarci na pomoc i udział w działaniach na rzecz środowiska lokalnego. Współpracują z wieloma instytucjami naukowo-badawczymi i ze szkołami.

w kategorii działy specjalne produkcji rolnej:

Danuta i Zygmunt Stromscy (Kczewo, woj. pomorskie). Gospodarze 35 lat temu otrzymali od babci 6 ha i zajęli się uprawą truskawek i warzyw. Obecnie powierzchnia gospodarstwa obejmuje 47 ha, a rolnicy z synami produkują brojlerów – rocznie 1 452 000 kg żywca drobiowego. Prowadzą rocznie pięć cykli produkcyjnych po 132 tys. sztuk w cyklu. Od 2019 r. mają nowy kurnik, w którym zastosowano najnowocześniejszą innowacyjną metodę oczyszczania wychodzącego z obiektu powietrza – MagixX. Wodny system oczyszczania powietrza składa się z czterech komór filtrujących, w których zatrzymywany jest amoniak, siarkowodór i inne substancje zapachowe. Obiekt wyposażony jest w nowoczesny system pojenia, zadawania pasz i monitorowania. Rolnicy uprawiają zboża z przeznaczeniem na pasze dla drobiu, które wytwarzają we własnej, nowoczesnej, w pełni zautomatyzowanej mieszalni, z wagami precyzyjnie dozującymi dodatki wysokobiałkowe. Gospodarze aktywnie uczestniczą w różnych działaniach społecznych, są też organizatorami wielu wydarzeń lokalnych, np. „Bezpieczna droga dla dzieci”. Pan Zbigniew jest ekspertem do spraw drobiu COPA/COGECA.

w kategorii działy specjalne produkcji rolnej:

Agnieszka Taraszkiewicz, Winnica Bona Terra (Krzyżówki, woj. kujawsko-pomorskie). Powierzchnia gospodarstwa wynosi 18,32 ha, w tym 4,26 zajmuje uprawa winorośli. Produkcja win prowadzona jest pod nadzorem enologa z Włoch, a pani Agnieszka stale poszerza swoją wiedzę zarówno w kraju, jak i za granicą. Prowadzi też działalność szkoleniową i doradczą w zakresie uprawy winorośli i sposobów wytwarzania win. Produkcja win prowadzona jest na najwyższym poziomie, zgodnie z zasadami najlepszych winnic na świecie. Aby usprawnić proces technologiczny zakupiła nowoczesne maszyny do przetwórstwa owoców, rozbudowała też system piwniczek do leżakowania win. Wina sprzedaje do renomowanych restauracji i hoteli w Polsce. W winnicy organizuje eventy mające na celu krzewienie kultury i tradycji kulinarnych regionu, a także integrację jego mieszkańców. Winnica wspiera lokalne grupy działania.

w kategorii przedsiębiorstwa rolnicze:

Przedsiębiorstwo Rolniczo-Hodowlane Gałopol sp. z o.o. (Gałowo, woj. wielkopolskie). Należy do spółek strategicznych dla polskiego rolnictwa. Spółka na 3163 ha prowadzi hodowlę bydła mlecznego i mięsnego, hodowlę koni, a także produkcję nasienną roślin uprawnych. Pogłowie bydła liczy 2017 szt., w tym 900 krów o wydajności ok. 11 tys. kg mleka w laktacji. Hodowla prowadzona jest w trzech oborach wolnostanowiskowych wyposażonych w hale udojowe z programem monitorowania i zarządzania stadem. W gospodarstwie prowadzone są prace genetyczne w oparciu o specjalny program hodowlany. Na wielu targach i wystawach zwierzęta z Gałowa otrzymały najwyższe wyróżnienia. W gospodarstwie utrzymywane jest też bydło mięsnej rasy limousine w celu produkcji materiału hodowlanego oraz mięsa wysokiej jakości. Konie hodowane są w Stadzie Ogierów Sieraków. Są to ogiery sześciu ras oraz koniki polskie (hodowla zachowawcza). Zakład oferuje szkolenia, kursy powożenia i jazdy konnej, uniwersytet hipologiczny, wczasy w siodle itp. Dla gości przeznaczone są miejsca noclegowe w pałacu. Produkcja roślinna to głównie uprawa roślin na pasze, a z roślin towarowych spółka uprawia pszenicę, buraki cukrowe i rzepak. Mechanizacja stosowana w produkcji roślinnej i zwierzęcej ukierunkowana jest na zmniejszenie kosztów i zwiększenie efektywności wykonywanych zabiegów. Prezesem zarządu spółki jest Marian Pankowski. 

Rolnicy są piętnowani

Obecny na gali minister rolnictwa Jan K. Ardanowski stwierdził, że uroczystość jest podkreśleniem szczególnej roli, jaką mają do spełnienia rolnicy. – To dzięki waszej pracy powstaje doskonałej jakości żywność, z której możemy być dumni – mówił minister i zachęcał do tego, aby brać przykład z wyróżnionych. Ardanowski ubolewał nad tym, że coraz trudniej być rolnikiem. – Obserwujemy zjawisko kwestionowania rolnictwa jako całości. Rolnictwo przedstawiane jest jako działalność szkodliwa kwestionuje się uprawę ziemi i hodowlę zwierząt. Z rolnictwa robi się chłopca do bicia – grzmiał szef MRiRW i podkreślał, że tak dalej być nie może. – Rolnicy zamiast cieszyć się należnym szacunkiem w społeczeństwie, są piętnowani i przedstawiani jako ci, którzy źle traktują zwierzęta i szkodzą przyrodzie – narzekał minister zwracając uwagę, że w debacie publicznej pojawiają się tak irracjonalne postulaty jak na przykład podatek od mięsa. – To idiotyczny i skandaliczny zarazem pomysł – wypalił Jan K. Ardanowski i otrzymał gromkie oklaski. – Niemniej jednak ten temat oraz wiele podobnych stały się dyżurnymi wątkami wielu rozmów w mediach. Minister dodał, że cała sprawa to „granie na emocjach” często młodych ludzi, którym przedstawia się rolnictwo jako działalność złą i szkodliwą. – Nie wolno do tego dopuszczać – zaznaczył. – Oczywiście rolnictwo się zmienia, bo musi nadążać za uzasadnionymi tendencjami. Musi być bardziej nastawione na ochronę przyrody, na zrównoważony rozwój – dodał. Wyjaśnił przy tym, że ma na myśli tzw. rolnictwo regeneracyjne, które zabliźni rany powstałe poprzez nieumiejętną uprawę ziemi w poprzednich latach, co z kolei przełożyło się na słabą jakość gleb. Zwrócił  też uwagę, że w Europie i w Polsce zaszły negatywne zmiany w edukacji rolniczej w zakresie gruntów rolnych i ich właściwości. 

Szykujcie się na suszę

Tematem, który przewijał się podczas kolejnych wystąpień był ten dotyczący sukcesji w gospodarstwach. Wielu uczestników konkursu Rolnik – Farmer Roku ma obawy, czy ich dzieci zdecydują się kontynuować to, co oni rozpoczęli. – Rodzina daje wsparcie i dlatego wierzę, że wielu młodych ludzi widząc sukcesy swoich rodziców pozostanie na wsi. Kontynuacja podjętych działań jest najważniejsza, dlatego sukcesji nie można odkładać na ostatnią chwilę. Zawczasu należy podjąć działania, które umożliwią pracę w gospodarstwie kolejnym pokoleniom – podkreślał Maciej Mularski, prezes Stowarzyszenia Polski Klub Rolnik – Farmer Roku.

Minister Ardanowski natomiast apelował do zebranych, aby zastanowili się, co zostawią swoim dzieciom. – Z żalem konstatuję, że bardzo wielu rolników obawia się, czy będzie miało następców, ale nie martwi się tym, co zostawi młodemu pokoleniu, czyli pustynię i klepisko. Jest jeszcze czas, aby potraktować to wszystko bardzo poważnie. Biologizacja jest czymś nowoczesnym, wbrew tym paradygmatom, które funkcjonowały kiedyś, że synonimem nowoczesności jest wyłącznie zwiększanie plonów i wydajności bez liczenia się za skutkami ubocznymi. Dziś już chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie traktuje  takiego podejścia jako nowoczesności. My, rolnicy musimy sprostać nowym wyzwaniom – zachęcał do działania minister.

Odnosząc się do problemu suszy zwrócił uwagę, że ten rok może być wyjątkowo trudny. Przyznał, że bardzo szybko zmienia się klimat i następują „trwałe zmiany”. – Jestem przerażony stanem pogody w tym roku. Owszem, wegetacja w pełni, ale zimy z opadami śniegu nie było. Możemy mieć kolejny rok bardzo dokuczliwej suszy i to zaczynającej się znacznie wcześniej niż w poprzednich latach – ostrzegł Jan K. Ardanowski. Wyjaśnił, że ze zjawiskiem suszy rolniczej musimy się zmierzyć wszyscy. – I nie chodzi tutaj o ilość środków wydatkowanych z budżetu państwa na pomoc, która nigdy nie będzie stuprocentowa. Chodzi o retencję i dopasowanie zabiegów agrotechnicznych tak, aby jak najwięcej wody zatrzymać w glebie. Pamiętajmy, że najbardziej wartościową i najtańszą formą retencjonowania wody jest zatrzymanie jej w glebie – zaznaczył Ardanowski. Dodał, że odpowiednia struktura, właściwe pH gleby i wystarczająca ilość próchnicy to odpowiedź na zmiany klimatyczne.   

***

Konkurs jest objęty patronatem: ministra rolnictwa i rozwoju wsi, dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa oraz rektora Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. J.J. Śniadeckich w Bydgoszczy. Patronat medialny sprawuje wydawnictwo APRA za pośrednictwem miesięcznika „Przedsiębiorca Rolny” oraz multiportalu Agropolska.pl. Sponsorem głównym konkursu jest firma Bayer. 

Tekst i fot. Krzysztof Zacharuk

Więcej zdjęć można obejrzeć w naszej fotogalerii

 

 


przeglądaj wszystkie


Komentarze
Dodaj komentarz
Zobacz wszystkie komentarze