Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Jak oceniasz swoje zbiory kukurydzy na kiszonkę?
 
Dobrze
Źle
Trudno powiedzieć


Wieści z firm
 Krukowiak od 40 lat na rynku 

Setki gości zjechały 1 grudnia do siedziby spółki Krukowiak w Brześciu Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie), żeby hucznie obejść 40-lecie firmy oraz otwarcie nowej hali magazynowo-produkcyjnej. Inwestycja kosztowała 12 mln zł. 

Działalność firmy Krukowiak datuje się od 1977 r., kiedy Janusz Borkowski po odbyciu służby wojskowej wrócił do rodzinnego gospodarstwa w Redczu Krukowym i zajął się jego prowadzeniem. Kiedy okazało się, że młody rolnik nie może kupić maszyn niezbędnych w gospodarstwie, sam zaczął je składać. Maszyny te służyły nie tylko jemu, ale też okolicznym rolnikom. W gospodarstwie powstał więc Zakład Rzemieślniczy, w którym Janusz Borkowski wytwarzał głównie prosty sprzęt uprawowy oraz klatki do przewozu zwierząt. Ale strzałem w dziesiątkę okazał się skonstruowany przez rolnika opryskiwacz zawieszany, który współpracował z Ursusem C-330. Konstrukcja stała się hitem, dzięki któremu działalność Janusza Borkowskiego zaczęła rozwijać się w szybkim tempie.

W 1987 r. rolnik przekształcił Zakład Rzemieślniczy w pierwsze w Polsce prywatne przedsiębiorstwo produkujące opryskiwacze rolnicze. Firmę nazwał Krukowiak (od Redcza Krukowego).

Przemiany gospodarcze na przełomie lat 80. i 90. nie zaszkodziły firmie, tylko otworzyły przed nią nowe możliwości – rozpoczęła wtedy kooperację z zachodnimi dostawcami podzespołów, wprowadzała na polski rynek światowe nowości. Krukowiak jako pierwszy polski producent opryskiwaczy już w latach 90. zaczął stosować elektroniczne i komputerowe sterowanie układem cieczowym i montować belki sterowane hydraulicznie, w tym z pomocniczym strumieniem powietrza.

Dynamiczny rozwój firmy sprawił, że gospodarstwo w Redczu Krukowym stało się zbyt małe na jej potrzeby. W 1999 r. Krukowiak kupił więc zakład po byłym POM w Brześciu Kujawskim, gdzie firma działa po dziś dzień. A w Redczu Krukowym Janusz Borkowski otworzył muzeum techniki rolniczej i gospodarstwa wiejskiego.

Krótko po zakupie POM w Brześciu Kujawskim spółka wzbogaciła się także o zakład należący wcześniej do firmy Agrolmet-Pionier w Strzelcach Opolskich, który produkował maszyny do uprawy warzyw. Mimo że z zakładu w Strzelcach Opolskich Krukowiak już zrezygnował, stał się jednym z największych w Polsce producentów maszyn rolniczych.

Zakład w Brześciu Kujawskim nie przypomina już dawnego POM. Zajmuje 4 ha, a w miejscu starych budynków powstała nowoczesna hala produkcyjna o powierzchni 12 tys. m kw., w której mieści się cała linia produkcji maszyn – od przygotowania stali po końcowy montaż. W hali znajdują się także magazyny, w tym magazyn stali, sklep z częściami zamiennymi oraz biura konstrukcyjne.

Firma posiada także jedyną w kraju trzystanowiskową halę do testowania opryskiwaczy z hamownią i recyrkulacją wody. Można tu testować opryskiwacze o szerokości do 36 m. Od 2015 r. funkcjonuje tu nowoczesna zautomatyzowana malarnia proszkowa.

W międzyczasie w firmie nastąpiła zmiana pokoleniowa – założyciel i twórca Krukowiaka przekazał firmę swoim synom Sewerynowi (prezes) i Radosławowi (wiceprezes) Borkowskim. Pod ich kierownictwem firma zrobiła kolejny krok, nabywając w czerwcu 2016 r. POM Brodnica, firmę produkującą szeroką gamę maszyn uprawowych. W ten sposób powstała Grupa Krukowiak, zatrudniająca ponad 300 osób, która w swojej ofercie oprócz opryskiwaczy i maszyn warzywniczych do cebuli i ziemniaków ma nowoczesne maszyny uprawowe.

Na przyszły rok firma szykuje niespodziankę – nowy samojezdny opryskiwacz z serii Herkules, trzeciej generacji. – Ta maszyna pozwoli nam wkroczyć do czołówki światowej, to zupełnie inny poziom technologiczny niż dotychczas produkowane opryskiwacze – mówił podczas gali 40-lecia Krukowiaka prezes firmy Seweryn Borkowski.   

Na opryskiwacze Krukowiaka, zindywidualizowane – co podkreślają przedstawiciele firmy – trzeba czekać od 3 do 5 miesięcy. Produkowane są nie tylko na rynek krajowy – trafiają do 40 krajów. Firma jest w piątce najlepszych producentów opryskiwaczy na świecie. 

(Fem) 

Więcej zdjęć Tytusa Żmijewskiego można obejrzeć w naszej fotogalerii

 


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone