Zapraszamy
na strony czasopism wydawnictwa:

Rolnik DzierżawcaNowoczesna UprawaRolniczy Przegląd TechnicznyHoduj z głową bydłoHoduj z głową świnie


Sonda
Czy w Polsce powinno być więcej gospodarstw ekologicznych?
 
Tak
Nie
Nie wiem


Pod naszym patronatem

OZE w sektorze agro – nowe perspektywy

2019-09-19

- Już wiem, że w przyszłym roku zapłacę za prąd 40 procent więcej niż w tym roku – mówił jeden z właścicieli dużych gospodarstw rolnych (korzystający z taryfy B), uczestniczący w konferencji „OZE w sektorze agro – nowe perspektywy”, która odbyła się w Bydgoszczy 17 września. W swoich wystąpieniach eksperci radzili rolnikom, jak mogą ograniczyć rachunki za energię.

- Ceny energii i efektywność jej zużycia mają decydujące znaczenie w rolnictwie i w przemyśle spożywczym, gdzie stanowią aż 12 procent kosztów – mówił dr Adam Mroziński z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. –  Najbardziej energochłonna jest produkcja warzyw i owoców. Wynika to z konieczności ogrzewania i doświetlania szklarni, ze zużycia prądu w przechowalniach i chłodniach. Właściciele szklarni płacą za prąd nawet 4-5 tysięcy złotych miesięcznie.

Ratunkiem przed znacznymi podwyżkami cen energii elektrycznej jest wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, najlepiej fotowoltaiki i biogazowni. Trzeba jednak zacząć od szczegółowego audytu energetycznego, żeby zidentyfikować najbardziej energochłonne procesy w gospodarstwie i przeanalizować możliwości oszczędzania. Należy określić optymalną taryfę zakupu energii elektrycznej, a następnie oszacować potencjalne korzyści i okres zwrotu inwestycji OZE.

Kto jest prosumentem

Podczas konferencji specjaliści zachęcali rolników szczególnie do instalacji fotowoltaicznych. – Można zacząć od mikroinstalacji o mocy do 50 kW – radził Piotr Szparaga, kierownik ds. sprzedaży spółki Rawicom, która zajmuje się montażem takich urządzeń. – Do tego nie trzeba mieć pozwoleń, wystarczy zgłoszenie i podpisanie umowy z zakładem energetycznym. Po zmianach w przepisach, od 28 sierpnia tego roku przedsiębiorstwa też mogą zostać prosumentami.

A więc produkować energię na własne potrzeby, a nadwyżki dostarczać do sieci. Kiedy instalacja osiąga mniejsze wydajności, np. jesienią i zimą, właściciele paneli o mocy do 10 kW mogą odebrać z sieci 80 proc. „zmagazynowanej” w ten sposób energii, a właściciele paneli o mocy od 10 do 50 kW – 70 proc. Od energii rozliczanej w ramach opustu prosument nie uiszcza opłaty dystrybucyjnej zależnej od ilości energii przez niego pobranej. Nie płaci również opłaty na rzecz sprzedawcy z tytułu rozliczenia energii.

Instalację w każdej chwili można rozbudować o panele o mocy 50 kW i większej. Powstaje wtedy komercyjna elektrownia fotowoltaiczna. W takim przypadku czas na skompletowanie wymaganej dokumentacji trwa ok. 150 dni (uzyskanie warunków środowiskowych, decyzji o warunkach zabudowy, zgodę na realizację przedsięwzięcia). Właściciele instalacji o większej mocy mogą sprzedawać prąd zakładom energetycznym po cenie wynegocjowanej lub wygenerowanej na aukcji. Czas zwrotu takiej inwestycji to ok. 11 lat, jeśli inwestor nie korzysta z żadnych systemów dodatkowego finansowania.

A ile kosztuje najmniejsza instalacja fotowoltaiczna? - Jeśli średni miesięczny koszt zużycia energii w gospodarstwie wynosi 500 złotych, a koszt jednej kilowatogodziny 60 groszy, to sugerowana instalacja powinna mieć moc 9,9 kilowatów. Gdy panel będzie miał 300 Wp, a zamontowane zostaną 33 panele, koszt instalacji wyniesie 38,5 tysiąca złotych, już po skorzystaniu z ulgi podatkowej. Produkcja energii w pierwszym roku to 9900 kilowatogodzin – obliczał Piotr Szparaga. – Właściciel instalacji zaoszczędzi rocznie 5227 złotych z tytułu obniżonych rachunków za prąd, ale licząc wzrost cen w ciągu 30 lat żywotności instalacji oszczędność roczna wynosić będzie 7460 złotych. Instalacja pozwoli więc na obniżenie rachunków za energię o 87 procent. Okres zwrotu inwestycji to 6,5 lat.

Kredyty i ulgi podatkowe

Na inwestycję nie trzeba wykładać pieniędzy z własnej kieszeni. Można posiłkować się promocyjnym kredytem udzielanym przez BGŻ. Jeśli jest to kredyt bez ubezpieczenia urządzeń, na okres od trzech do 60 miesięcy, do 60 tys. zł, jego koszt wyniesie 3 proc. rocznie, a jeśli kredyt spłaca się od 60 do 120 miesięcy jego koszt wzrośnie do 4,2 proc. rocznie.

Od 1 stycznia tego roku istnieje możliwość odliczenia od podstawy opodatkowania kosztów poniesionych na termomodernizację, czyli między innymi na zakup i montaż instalacji fotowoltaicznych. Kwota odliczenia nie może przekroczyć 53 tys. zł w odniesieniu do wszystkich realizowanych przedsięwzięć termomodernizacyjnych. – Podatek może zostać odliczony zarówno jeśli rozliczamy się według skali podatkowej ze stawką 18 i 32 procent, jak i wtedy, gdy płacimy podatek ryczałtowy lub liniowy. Kwota nie znajdująca pokrycia w rocznym dochodzie może być odliczana przez sześć kolejnych lat – przypomniał Piotr Szparaga. Jeśli np. instalacja założona po 1 stycznia br. kosztowała 50 tys. zł, można odliczyć od podatku 9 tys. zł (18 proc. z 50 tys. zł), a więc rzeczywisty koszt paneli zmniejszy się do 41 tys. zł.

Także zgodnie z art. 13 ustawy o podatku rolnym płatnikom tego podatku, którzy zainwestowali w urządzenia służące ochronie środowiska lub w odnawialne źródła energii przysługuje ulga inwestycyjna polegająca na odliczeniu od podatku rolnego do 25 proc. kosztów inwestycji. Przysługuje ona płatnikom podatku rolnego (osobom fizycznym, prawnym, jednostkom organizacyjnym oraz nieposiadającym osobowości prawnej), które są:

- właścicielami gruntów;

- posiadaczami samoistnymi gruntów;

- użytkownikami wieczystymi gruntów;

- posiadaczami gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego.

- Załóżmy, że inwestor płaci rocznie 5 tysięcy złotych podatku rolnego. Jeśli zdecyduje się na instalację o wartości 50 tysięcy złotych, 25 procent z tej kwoty czyli 12,5 tysiąca złotych to kwota do odliczenia od podatku. Do swojego urzędu gminy należy dostarczyć fakturę za instalację z odpowiednim wnioskiem i przez 2,5 roku nie zapłacimy podatku rolnego – oblicza Piotr Szparaga. – Jeśli podatek rolny wynosi 1000 złotych rocznie, a instalacja kosztowała 40 tysięcy złotych, do odliczenia mamy 10 tysięcy złotych, a więc nie będziemy płacić podatku rolnego przez 10 lat. Ponadto rolnicy płacący podatek VAT mogą odliczyć całość VAT od instalacji.

Podatnik nie może jednak odliczyć kosztów instalacji finansowanych lub współfinansowanych ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej lub wojewódzkich FOŚiGW oraz jeśli została sfinansowana preferencyjnymi kredytami, pożyczkami lub dotacjami pochodzącymi ze środków publicznych.

Cały tekst można będzie przeczytać w październikowym numerze miesięcznika "Przedsiebiorca Rolny"

Małgorzata Felińska

Więcej zdjęć Jarosława Prussa można obejrzeć w naszej fotogalerii

 

 

 

 

 

 


przeglądaj wszystkie
 
© 2013 copyright APRA, wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin | Regulamin prenumerat